Poniższy materiał przeznaczony jest dla dociekliwych badaczy Biblii, a także dla tych, którzy
zetknęli się z pytaniami czy hipotezami związanymi z dniem czy godziną ukrzyżowania Mesjasza.
Trzy dni i trzy noce
Ewangelia Jana 19:14
Ewangelia Jana mówi, że dzień śmierci Pana Jezusa był "dniem Przygotowania Paschy"
(J.19:14). Na tej podstawie niektórzy twierdzą, że następujący po nim sabat nie był sobotą, lecz
czwartkiem, na który rzekomo w tym roku przypadało święto Przaśników, które również nazywano
sabatem. Skoro tak, to ukrzyżowanie Jezusa zamiast w piątek przypadło na środę. Za dodatkowy
argument służy im proroctwo mówiące, że Jezus spędzi "trzy dni i trzy noce w łonie ziemi", które
jeśli przyjąć, że chodziło o 3 doby musiałoby mieć początek przed piątkiem, skoro dobiegło końca w
niedzielę rano.
Jezus, gdyby oddał ducha dopiero w piątek, nie mógłby przebywać pełnych trzech dni i
trzech nocy w grobie, gdyż piątek od niedzieli dzielą tylko dwie noce. Musiałby pozostać w grobie do
poniedziałku, co kłóciłoby się ze sprawozdaniem biblijnym, które mówi, że zmartwychwstał
"pierwszego dnia tygodnia", a więc w niedzielę (Łk.24:1).
Czy jednak zwrot "trzy dni i trzy noce" powinien być rozumiany według naszych
dzisiejszych kryteriów, jako trzy doby? Zauważmy, że teksty mówiące o śmierci i zmartwychwstaniu
Jezusa używają wymiennie takich zwrotów jak "w trzy dni" (Mt.26:61), "po trzech dniach"
(Mk.8:31), a także "trzeciego dnia" (Mt.16:21; 17:23), co nie sugeruje takiej literalności.
Hebrajczycy stosowali tzw. inkluzywną rachubę liczenia czasu, różniącą się od współczesnej,
która jest bardziej dosłowna. Biblijny przykład takiego inkluzywnego liczenia dni znajdziemy w
księdze Estery.
Perska królowa Estera (z pochodzenia Żydówka), gdy dowiedziała się od Mardocheusza o
planie wyniszczenia Żydów, posłała do niego ze słowami:
"Idź i zbierz wszystkich Żydów, którzy się znajdują w Suzie, i pośćcie za mnie; przez
trzy doby nocą i dniem nie jedzcie i nie pijcie; również ja i moje służebnice tak
będziemy pościć, a potem udam się do króla, choć to jest wbrew prawu" (Est.4:16).
Estera miała się udać do króla po trzech dniach i nocach, czyli według naszej rachuby, po
trzech dobach (72 godzinach). Czy tak było? Nie. Czytamy: "Trzeciego dnia ubrała się Estera w szaty
królowej i stanęła na wewnętrzynym dziedzińcu pałacu królewskiego" (Est.5:1). Do tego "trzeciego
dnia" upłynęły dopiero dwie noce i niecałe trzy dni, odkąd zapowiedziała: "Przez trzy doby nocą i
dniem nie jedzcie i nie pijcie; również ja i moje służebnice tak będziemy pościć, a potem udam się
do króla".
Powyższy przykład ilustruje znany biblistom fakt, że w kulturze judejskiej stosowano
inkluzywną rachubę czasu. Zwrot "trzy dni i noce" odnosił się do okresu, który zawierał choćby dwie
noce i niepełne trzy dni, tak jak to ma miejsce w przypadku ewangelicznego sprawozdania z ostatnich
dni życia Jezusa.(1)
Dzień ukrzyżowania
Czy Jezus był ukrzyżowany w środę czy w piątek? Liczne przykłady inkluzywnego liczenia
czasu w Biblii (polskie przekłady nie zawsze pozwalają je dojrzeć)(2) oraz w literaturze rabinicznej,
czynią argument oparty na "trzech dniach i trzech nocach" mało przekonywującym. Czy mamy
jednak przesłanki, aby wskazać dzień ukrzyżowania z jakąś dozą pewności?
Zacznijmy od tego, co wiemy na pewno, a mianowicie, że Pan zmartwychwstał pierwszego
dnia tygodnia (Łk.24:1). Zwróćmy uwagę, że Biblia nazywa niedzielę zmartwychwstania "trzecim"
dniem od wydania wyroku śmierci i od ukrzyżowania Jezusa (Łk.24:21). Dwaj uczniowie, z którymi
Jezus (nie dając im się od razu poznać) szedł do Emaus w ową niedzielę, powiedzieli:
"Arcykapłani i zwierzchnicy nasi wydali na Niego wyrok śmierci i ukrzyżowali Go.
A myśmy się spodziewali, że On odkupi Izraela, lecz po tym wszystkim już dziś
trzeci dzień, jak się to stało". (Łk.24:20-21).
Skoro owa niedziela była "trzecim" dniem od dnia ukrzyżowania, to drugim dniem była
sobota, zaś piątek musiał być pierwszym. Uczniowie nawiązując do dnia ukrzyżowania, stwierdzili,
że piątek był dniem, w którym "się to stało". Powyższy tekst jest niezwykle ważny, gdyż potwierdza
słuszność rozumowania, że Jezus został ukrzyżowany w piątek, odpoczął w sabat (w grobie)
i zmartwychwstał w niedzielę. Wczesny niedzielny poranek był trzecim dniem, zgodnie ze stosowaną
przez Hebrajczyków inkluzywną rachubą liczenia czasu.
Jak rozumieć wyżej wzmiankowany tekst z Ewangelii Jana, który mówi o dniu śmierci
Chrystusa: "A był to dzień Przygotowania Paschy, około szóstej godziny; i rzekł do Żydów: Oto król
wasz!" (J.19:14). Inaczej mówiąc, czyżby następny dzień był Paschą?
Ewangelie zgodnie twierdzą, że Jezus spożył z uczniami wieczerzę paschalną w noc
poprzedzającą ukrzyżowanie, a więc w czwartek wieczorem (J.13:2; Mt.26:17). Apostoł Jan mówi
jednak, że oficjalne uroczystości paschalne rozpoczęły się dopiero w piątek (J.18:28; 19:14.31).
Jezus mógł spożyć wieczerzę paschalną dzień wcześniej, dlatego że w piątek po południu,
zgodnie ze starotestamentową typologią, On sam miał stać się barankiem wielkanocnym (1Kor.5:7).(3)
Jezus powiedział uczniom: "Wiecie, że za dwa dni będzie Pascha i Syn Człowieczy będzie wydany
na ukrzyżowanie" (Mt.26:2). Znając proroctwa i starotestamentową typologię, Jezus wiedział, że jako
Mesjasz umrze 14 Nisan, dlatego spożył ją dzień wcześniej. Apostoł Jan napisał: "Przed świętem
Paschy, Jezus, wiedząc, iż nadeszła godzina jego odejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy
swoich, którzy byli na świecie, umiłował ich aż do końca" (J.13:1).
Ewangelie nie mówią, czy Jezus spożył baranka czy tylko sok winny z chlebem. Jezus był
Barankiem Bożym, literalny baranek nie był nawet konieczny w czasie ostatniej wieczerzy, gdyż
typologia tego święta wypełniała się w rzeczywistości, którą był Mesjasz. Jezus ustanawiał wówczas
nową Paschę, która miała upamiętniać Jego śmierć.
Obecnie nie sposób dociec, na który dzień tygodnia przypadał w czasach Jezusa dzień
Paschy, a więc 14 Nisan.(4) Spróbujmy jednak odtworzyć chronologię ostatnich wydarzeń w życiu
Jezusa na podstawie tego, co już wiemy oraz kolejnych tekstów biblijnych.
Jezus powstał z martwych trzeciego dnia. Tym trzecim dniem była niedziela, co potwierdza,
że Jezus zmarł na krzyżu w piątek. Pascha w roku ukrzyżowania Jezusa prawdopodobnie wypadła na
piątek. Ewangelia Marka mówi, że "dzień przygotowania" poprzedzał sabat następujący po dniu
ukrzyżowania (Mk.15:42). Użyty w Ewangelii Marka grecki termin paraskue prosabbaton, wśród
Żydów helleńskich oznaczał piątek.(5) Do dziś w języku greckim piątek nosi nazwę paraskeue, czyli
"Dzień Przygotowania". To, że dzień ukrzyżowania był świętem Paschy wynika też ze słów, jakie
Piłat skierował do przywódców żydowskich:
"Ja w Nim żadnej winy nie znajduję. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam
wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla
żydowskiego? Zawołali znowu wszyscy: Nie tego, ale Barabasza" (J.18:39-40).
Chrystus zmarł na krzyżu 14 Nisan w święto Paschy, w godzinie wieczornej ofiary (około 15-tej po południu). Oficjalne uroczystości paschalne rozpoczęły się dopiero w piątkowy wieczór, gdyż
baranka spożywano zwykle dopiero o zmierzchu, kiedy rozpoczynało się święto Przaśników. Na
święto Przaśników, obchodzone 15 Nisan nałożył się tego roku sabat, siódmy dzień tygodnia
(Łk.22:1.7), dlatego Ewangelie nazwały dzień ukrzyżowania - piątek - dniem Przygotowania
Paschalnego, a następujący po nim sabat szczególnie uroczystym (J.19:31).
Godzina ukrzyżowania
Ewangelia Marka 15:25; Ewangelia Jana 19:14
W związku z powyższą dyskusją nad dniem spożycia baranka wielkanocnego wspomnieć
trzeba o pozornej niezgodności, co do godziny ukrzyżowania Jezusa. Otóż Ewangelia Marka
twierdzi, że Jezus został ukrzyżowany o godzinie 3-ciej (Mk.15:25), zaś Ewangelia Jana, że
o godzinie 6-tej (J.19:14).
Klucz do tej sprzeczności leży w tym, że Nowy Testament posługuje się tylko trzema
godzinami dnia: 3-cią, 6-tą i 9-tą. Godziny dzienne liczono wówczas od brzasku do zmierzchu, toteż
mniej lub więcej odpowiadały kolejno naszej 9-tej, 12-tej, 15-tej.(6) Godziny dnia zaokrąglano do
jednej z tych trzech godzin.
Zauważmy, że apostoł Jan posługuje się słowem "około", aby podkreślić, ze godzinę podaje
w przybliżeniu. Jeśli przybicie Jezusa do krzyża miało miejsce, jak się przypuszcza, w czasie
specjalnej ofiary składanej w święta, nowie księżyca i sabaty między godziną 10-tą a 11-tą, czyli
między 3-cią a 6-tą według biblijnej rachuby czasu, wówczas obaj ewangeliści mówią prawdę. Każdy
zaokrąglił czas do najbliższej godziny, jeden do trzeciej, czyli naszej 9:00, a drugi do szóstej, czyli do
naszej 12-tej.
Piłat kazał połamać ukrzyżowanym golenie, aby umarli przed zmierzchem. Połamane nogi
uniemożliwiały wiszącemu unoszenie się w górę dla nabrania oddechu. Kiedy żołnierze zbliżyli się
do Jezusa, stwierdzili, że nie żyje. Jeden z nich dla pewności przebił Jego bok. Popłynęła z niego
woda i krew, poświadczając, że to nie fizyczne cierpienie było przyczyną Jego zgonu... Potocznym
językiem moglibyśmy powiedzieć, że Chrystusowi pękło serce pod wpływem ciężaru ludzkich
grzechów, które dobrowolnie przyjął na siebie.
Powyższy materiał pochodzi z Apendyksu książki Skarby Świątyni.
Przypisy:
1. Np. 1Sm.30:12-13; 1Krl.15:1-2; 15:9.
2. 1Sm.30:12-13; 1Krl.15:1-2; 15:9.
3. Niektórzy bibliści sugerują, że w roku, w którym Jezus został ukrzyżowany istniała
możliwość spożycia Paschy zarówno w czwartek wieczorem, jak w piątek wieczorem, na
skutek nieco odmiennej kalkulacji faryzeuszy od tej, którą posługiwali się saduceusze.
Literatura z Qumran potwierdza, że w ówczesnym Izraelu istniały spore różnice, co do czasu
obchodzenia świąt.
4. Kwestią tą zajmowali się najwybitniejsi astronomowie, ale bez rezultatu, gdyż żydowski
kalendarz był ruchomy i opierał się na regułach, których szczegółów dziś nie znamy.
5. Księga Judyty 8:6; 2 Księga Machabejska 8:26.
6. W czasie niewoli babilońskiej Żydzi zaadoptowali stosowany w Babilonii podział dnia na
12 godzin, ale godziny te nie zawsze liczyły 60 minut; zależało to od pory roku - zimą
godziny były krótsze a latem dłuższe.